(kliknij aby powiększyć)Po powrocie do domu zbadałem sprawę w Internecie i zdaję sobie sprawę, że ten obrazek to odgrzewany kotlet. Po prostu dawno nie przechadzałem się pasażem Wiecha. Mimo to wrzucam go na swój blog, ponieważ widok ten zniszczył mnie dzisiaj jak nic innego. Nie wiem kto dokładnie odpowiedzialny jest za tę naszą warszawską "aleję gwiazd", ale jestem mu dłużny mocny uścisk dłoni. Ta osoba musi mieć niezłe poczucie humoru, zwłaszcza że odsłonięcie gwiazdy miało miejsce niewiele ponad tydzień po zatrzymaniu pierwszego pedofila RP. Swoją drogą - wiem, że to zabawa, happening... Dlatego nie czepiam się doboru osobistości itd. Mimo to jestem ciekaw, kiedy u nas zacznie pojawiać się coś oryginalnego, a nie tylko kopiowanie wzorców z Zachodu. Rozumiem urządzenie takiej "alei gwiazd" w jakimś mniej reprezentatywnym miejscu. Ale pasaż Wiecha? Teraz turysta zza granicy zwiedzając centrum Warszawy może jeszcze bardziej poczuć się, jakby znajdował się w taniej , wschodnioeuropejskiej kopii Hollywood.

zawsze będziemy młodszym braciszkiem - kopistą stanów zjednoczonych. Amerykański sen w Polsce, hehe
OdpowiedzUsuńJak pierwszy raz czytałem te wszystkie cytaty i natrafiłem na Polańskiego, to nie mogłem się przestać śmiać aż do Empiku. :D
OdpowiedzUsuńIdiotyzm, zwłaszcza w takim miejscu, ale jak widać nie wszystkim wystarczają Międzyzdroje.
OdpowiedzUsuńKapr
No, w Międzyzdrojach można przynajmniej spotkać Tadeusza Drozdę w wydaniu topless!
OdpowiedzUsuńOooooooooooooo a tego nie widziałem, jaka niespodzianka, kolejna gwiazdą proponuję uchonorować zmarłego psychlogoa Big Brathera - który wcześniej cieszył sie mianem pierwszego pedofila RP.
OdpowiedzUsuń